[PIŁKA RĘCZNA] Zepter KPR Legionowo – LOTTO-Puławy 41:24 w ORLEN Superlidze – pewne zwycięstwo gospodarzy

[PIŁKA RĘCZNA] Zepter KPR Legionowo – LOTTO-Puławy 41:24 w ORLEN Superlidze – pewne zwycięstwo gospodarzy

Zepter KPR Legionowo rozbił LOTTO-Puławy 41:24 w 26. kolejce ORLEN Superligi i w sobotnie popołudnie dał swoim kibicom w Legionowie bardzo przekonujące widowisko. Gospodarze od pierwszych minut narzucili tempo, szybko zbudowali bezpieczną przewagę i ani na moment nie pozwolili rywalom złapać właściwego rytmu.

Legionowo ruszyło z przytupem i od razu ustawiło mecz

Mecz w Legionowie miał od początku wyraźny kierunek. Zepter KPR wszedł w niego mocnym uderzeniem – już po czwartej minucie było 3:0, a po kwadransie na tablicy widniało 11:5. To był moment, w którym gospodarze pokazali, że przyjezdnym będzie bardzo trudno cokolwiek ugrać. W ataku gra legionowian była szybka, zdecydowana i przede wszystkim skuteczna, a w obronie potrafili skutecznie zatrzymywać próby gości.

W pewnym fragmencie pierwszej połowy Zepter KPR dołożył kolejny mocny akcent, notując serię sześciu bramek w siedem minut przy zaledwie jednym straconym trafieniu. Taki fragment gry zwykle ustawia spotkanie na długo, a w sobotę w Legionowie zrobił dokładnie to. Puławy szukały odpowiedzi, ale gospodarze mieli zbyt dużo argumentów, by oddać inicjatywę.

Na tym tle było widać też różnicę, która przed meczem przebijała się z ligowej tabeli. Legionowo, dziewiąte z dorobkiem 30 punktów, potwierdziło wyższą pozycję i większy komfort gry. LOTTO-Puławy, będące na 12. miejscu i mające 10 punktów, przyjechały do Legionowa ze świadomością, że każdy punkt jest na wagę złota. Przed spotkaniem Dan Racotea nie ukrywał, że teren w Legionowie nie należy do łatwych, i przebieg meczu tylko to potwierdził.

Po odpowiedzi Puław gospodarze znów przyspieszyli

Goście nie zamierzali jednak składać broni bez walki. W jednym z fragmentów puławianie potrafili odrobić trzy gole w zaledwie dwie minuty, a na listę trafiających wpisali się Łyżwa, Adamczewski i Artemenko. To był krótki moment, w którym można było odnieść wrażenie, że mecz jeszcze się otworzy, a przyjezdni spróbują wrócić do gry.

Tyle że legionowianie bardzo szybko uciszyli te nadzieje. Po zmianie stron znów podkręcili tempo, a w 35. minucie odskoczyli już na dziesięć bramek. Stało się to po trzech kolejnych trafieniach Zepter KPR, który po prostu wszedł na poziom, z którym Puławy nie były w stanie rywalizować przez pełne 60 minut. Z każdą kolejną akcją gospodarze wyglądali pewniej, a różnica w jakości i skuteczności stawała się coraz wyraźniejsza.

Końcowy wynik 41:24 nie pozostawia złudzeń, kto tego dnia rozdawał karty. Dla legionowskich kibiców to był mecz, w którym ich zespół od początku do końca miał wszystko pod kontrolą. Właśnie takich spotkań gospodarze potrzebują na finiszu sezonu – pewnych, poukładanych i wygranych z wyraźnym zapasem. Zepter KPR Legionowo zrobił swoje i dopisał bardzo cenne punkty, które w ligowym układzie tabeli mogą mieć spore znaczenie.

Zepter KPR LegionowoStatystykaLOTTO-Puławy
41Bramki24
21:14I połowa21:14
9Pozycja12
30Punkty10
WLLLWFormaLLLLW