Wiosenny sezon na poroża – jak znaleźć zrzuty bez szkody dla przyrody

FOT. Powiat Legionowo
W lesie zrobiło się głośniej niż zwykle – wczesna wiosna przyciąga osoby zbierające poroża jeleni. W Legionowie spacer po ściółce może przynieść niespodziewane odkrycie, ale też konflikt z zasadami ochrony przyrody. Coraz częściej pasja miesza się z praktykami, które osłabiają zwierzynę i łamią prawo.
- W lesie pod Legionowem – więcej zbieraczy niż kiedyś
- Apel Polskiego Związku Łowieckiego – granice zbieractwa i zagrożenia dla zwierząt
- Rynek poroża – od rękodzieła po eksport poza Europę
W lesie pod Legionowem – więcej zbieraczy niż kiedyś
W pierwszych miesiącach roku samce jeleni naturalnie pozbywają się poroża. Dla wielu to element przyrody i okazja do hobby, dla innych źródło dochodu. Poroże jest niezwykle szybko rosnącą tkanką — potrafi przyrastać nawet o 1,5 cm dziennie — i w krótkim czasie osiąga rozmiary robiące wrażenie. Jednocześnie rosnące zainteresowanie zrzutami widoczne jest na leśnych ścieżkach wokół miast takich jak Legionowo — więcej osób przeszukuje młodniki niż kiedyś.
Apel Polskiego Związku Łowieckiego – granice zbieractwa i zagrożenia dla zwierząt
Polski Związek Łowiecki przypomina, że zbieranie zrzutów bywa dozwolone, ale obowiązują ograniczenia. Nie wolno szukać poroża w parkach narodowych, rezerwatach i na terenach, gdzie wstęp jest zakazany. Znalezienie poroża razem z czaszką obliguje do zgłoszenia takiego znaleziska — np. do nadleśnictwa albo Państwowej Straży Łowieckiej.
“Zrzut to naturalny element cyklu biologicznego zwierząt, a nie trofeum, które należy ‘zdobyć za wszelką cenę’.”
— Wacław Matysek, specjalista ds. komunikacji Polskiego Związku Łowieckiego
Problem stanowią działania, które mają na celu wymuszenie spotkania ze zwierzęciem: płoszenie, wjazdy quadami do ostoi, używanie petard czy rozciąganie linek w lesie. Takie zachowania są nie tylko nieetyczne, ale i nielegalne — mogą prowadzić do osłabienia zwierzyny, a w skrajnych przypadkach do padnięć zwierząt.
Zasady, o których warto pamiętać:
- zbieranie poroża dozwolone jest na terenach zarządzanych przez Lasy Państwowe, nie w parkach narodowych ani rezerwatach;
- nie wolno zabierać poroża znalezionego z czaszką — należy zgłosić znalezisko;
- zakazane jest płoszenie zwierzyny, używanie pojazdów mechanicznych w ostojach oraz stosowanie petard czy linek;
- jeśli zaobserwujemy łamanie prawa — informujemy nadleśnictwo lub odpowiednie służby.
Rynek poroża – od rękodzieła po eksport poza Europę
Poroże trafia do różnych zastosowań: od dekoracji i mebli, przez galanterię i biżuterię, po akcesoria dla zwierząt. Na rynku ceny są zróżnicowane — kilogram poroża w skupie kosztuje zwykle od 90 do 150 zł, a okazałe zrzuty mogą ważyć nawet 10 kg. W ogłoszeniach internetowych stawki sięgają kilkuset, a czasem kilku tysięcy złotych, szczególnie gdy produkt ma walor dekoracyjny lub rynkowy. Duża część surowca trafia za granicę, także na rynki azjatyckie, gdzie bywa wykorzystywana w przemyśle kosmetycznym i suplementacyjnym.
Dlatego rośnie presja na szybkie i masowe zbieranie — stąd pokusa do stosowania brutalnych metod. To ważne tło, by rozumieć, dlaczego regularne patrole leśne i zgłaszanie nieprawidłowości mają znaczenie nie tylko dla ochrony zwierząt, lecz także dla uczciwości handlu.
Wiosną lasy są bardziej zatłoczone — poszukiwacze zrzutów, biegacze, spacerowicze i rowerzyści częściej spotykają się na tych samych ścieżkach. Dla mieszkańców oznacza to proste konsekwencje: szanujmy ostoję zwierzyny, przestrzegajmy zakazów i zgłaszajmy niebezpieczne praktyki. Przy odrobinie rozwagi spacer po lesie może przynieść satysfakcję z odkrycia bez szkody dla przyrody.Źródło informacji: Polski Związek Łowiecki.
na podstawie: Starostwo Powiatowe w Legionowie.
Autor: krystian

