[PIŁKA RĘCZNA] Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski – Zepter KPR Legionowo 42:41 (po rzutach karnych) w LOTTO Superlidze. Seria ostrowian trwa

[PIŁKA RĘCZNA] Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski – Zepter KPR Legionowo 42:41 (po rzutach karnych) w LOTTO Superlidze. Seria ostrowian trwa

Pięć poprzednich spotkań tych drużyn wygrała Ostrovia. We wtorek legionowianie byli bliscy przerwania tej serii, ale po remisie 32:32 w regulaminowym czasie przegrali rzuty karne 9:10. Mecz 7. kolejki LOTTO Superligi zakończył się wynikiem Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski – Zepter KPR Legionowo 42:41. Dla kibiców z Legionowa to szczególnie trudny rezultat: ich zespół odrobił stratę z pierwszej połowy, doprowadził do remisu, a mimo to wraca bez zwycięstwa.

Ostrovia znów na drodze legionowian

Historia ostatnich spotkań nie dawała gościom powodów do spokoju. Przed wtorkowym meczem Rebud KPR Ostrovia miała na koncie pięć kolejnych zwycięstw nad Zepter KPR Legionowo. Poprzednio zespoły zmierzyły się 30 marca 2026 roku w Legionowie. Wtedy ostrowianie wygrali 25:20. Tym razem gospodarze także okazali się lepsi, lecz dopiero po serii siódemek.

W pierwszej połowie wtorkowego spotkania to Ostrovia wypracowała przewagę widoczną na tablicy wyników. Po 30 minutach prowadziła 16:14. Dwie bramki różnicy nie rozstrzygały jednak niczego, zwłaszcza że przed szczypiornistami była jeszcze cała druga część gry. Dla legionowian oznaczało to konkretne zadanie: odrobić stratę na wyjeździe i nie pozwolić, by wcześniejsze wyniki tej rywalizacji napisały scenariusz kolejnego meczu.

Goście odpowiedzieli skuteczniejszą drugą połową. Zdobyli w niej 18 bramek, przy 16 trafieniach Ostrovii, dzięki czemu doprowadzili do stanu 32:32 po regulaminowym czasie. To istotne rozróżnienie przy końcowym wyniku 42:41: po 60 minutach nie było zwycięzcy. O tym, kto wygra wtorkowe spotkanie, rozstrzygnęły dopiero rzuty karne.

Więcej aktualności z Legionowa znajdziesz na stronie głównej twojelegionowo.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na twojelegionowo.pl/wydarzenie.

Remis 32:32, rozstrzygnięcie z siódmego metra

Seria siódemek zakończyła się wynikiem 10:9 dla gospodarzy. Po doliczeniu tych trafień do bramek zdobytych w regulaminowym czasie wynik meczu wyniósł 42:41. Ostrovia przedłużyła więc zwycięską serię w bezpośrednich spotkaniach, choć Zepter KPR był tym razem o wiele bliżej jej zatrzymania niż w marcowym meczu zakończonym pięciobramkową różnicą.

Ostrowianie przystępowali do tego spotkania po dwóch październikowych zwycięstwach w różnych rozgrywkach. 9 października pokonali na wyjeździe Piotrkowianina 34:30, a 17 października wygrali w Pucharze Europy EHF ze Stambułem GSK 43:27. W tamtym meczu, z powodu urazów, nie zagrali Ivan Burzak i Joel Ribeiro. Te wyniki stanowiły tło wtorkowej rywalizacji, ale w starciu z ekipą z Legionowa gospodarzom nie wystarczyło 60 minut, by zapewnić sobie wygraną.

Rezultat ma też znaczenie w ligowym zestawieniu. Przy podanych wynikach 7. kolejki Rebud KPR Ostrovia zajmuje szóste miejsce z dziewięcioma punktami, a Zepter KPR Legionowo jest dziewiąty i ma siedem punktów. Bilans sezonu ostrowian to cztery zwycięstwa i trzy porażki, legionowian – dwa zwycięstwa i pięć porażek. Oba zespoły dzielą w tabeli dwa miejsca oraz dwa punkty, choć wtorkowy remis po regulaminowym czasie pokazał, jak niewiele dzieliło je w bezpośrednim starciu.

Z perspektywy Legionowa pozostaje niedosyt. Drużyna, którą na początku października prowadził Tomasz Strząbała, zdołała odrobić stratę 14:16 i doprowadzić do siódemek na wyjeździe. Nie zdołała jednak przerwać serii porażek z Ostrovią. Kolejne spotkanie tych zespołów znów będzie miało wyraźny punkt odniesienia: legionowianie wciąż czekają na zwycięstwo w tej rywalizacji.

Rebud KPR Ostrovia Ostrów WielkopolskiStatystykaZepter KPR Legionowo
42Bramki41
16I połowa14
16II połowa18
10Rzuty karne9
6Pozycja9
9Punkty7
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły