[PIŁKA RĘCZNA] Industria Kielce – Zepter KPR Legionowo 34:22. Trudny wyjazd legionowian w ORLEN Superlidze

[PIŁKA RĘCZNA] Industria Kielce – Zepter KPR Legionowo 34:22. Trudny wyjazd legionowian w ORLEN Superlidze

Od piątej minuty Zepter KPR Legionowo musiał gonić wynik i nie zdołał już odwrócić losów sobotniego spotkania. W meczu piątej kolejki ORLEN Superligi legionowianie przegrali na wyjeździe z Industrią Kielce 22:34. Do odpoczynku różnica wynosiła pięć bramek, ale druga odsłona okazała się dla gości jeszcze trudniejsza.

Początek dawał kibicom z Legionowa nadzieję na dłuższe utrzymanie kontaktu z liderem. Tylko w pierwszych minutach mecz był jednak wyrównany. Od piątej minuty prowadzili kielczanie i tego prowadzenia nie oddali już do ostatniego gwizdka. Dla Zeptera oznaczało to grę pod coraz większą presją wyniku, choć w pierwszej połowie nadal potrafił regularnie zdobywać bramki.

Pięć bramek straty po pierwszej połowie

Na półmetku tablica pokazywała 20:15 dla Industrii. Piętnaście trafień na wyjeździe nie wyglądało źle, lecz przy dwudziestu bramkach gospodarzy nie wystarczało, by być blisko remisu. Legionowianie pozostawali w meczu, ale potrzebowali wyraźnej poprawy, aby realnie zagrozić kielczanom. Samo utrzymanie dorobku strzeleckiego z pierwszych trzydziestu minut mogło okazać się za mało.

Skala zadania była zresztą znana jeszcze przed rozpoczęciem spotkania. Industria przystępowała do niego jako lider tabeli z 18 punktami, a zespół z Legionowa zajmował szóste miejsce z siedmioma. Kielczanie mieli w sezonowym bilansie sześć zwycięstw i żadnej porażki. Zepter notował dwa zwycięstwa oraz trzy przegrane. To nie przesądzało wyniku przed pierwszym gwizdkiem, ale dobrze pokazywało, jak wymagający wyjazd czeka gości.

Siedem trafień w drugiej odsłonie

Najmocniej o wyniku przesądziły kolejne trzydzieści minut. Legionowianie zdobyli w nich siedem bramek, podczas gdy gospodarze dołożyli czternaście. Różnica z pięciu trafień wzrosła więc do dwunastu. O ile pierwsza połowa zostawiała Zepterowi punkt zaczepienia, o tyle dorobek strzelecki po odpoczynku nie pozwolił mu zmniejszyć strat.

Właśnie ten kontrast najlepiej oddaje przebieg wyjazdu. Goście zdobyli przed odpoczynkiem piętnaście bramek, a później mniej niż połowę tej liczby. Kielczanie również trafiali rzadziej niż w pierwszej części, lecz nadal byli skuteczniejsi od rywali. Końcowe 34:22 oznacza dla Legionowa porażkę, której rozmiary urosły przede wszystkim w drugiej połowie.

Gospodarze mieli za sobą lato dużych zmian. Przed sezonem zespół objął Krzysztof Lijewski po odejściu Tałanta Dujszebajewa, a klub nadal stawiał sobie najwyższe cele. We wrześniu informowano też o urazach kilku zawodników Industrii, w tym Michała Olejniczaka, Szymona Sićki, Milorada Bakicia i Arkadiusza Moryty. To tło pokazuje, że kielczanie weszli w rozgrywki po przebudowie i z problemami kadrowymi, choć nie mówi nic o udziale tych zawodników w sobotnim meczu.

Dla kibiców Zeptera wynik jest tym bardziej przykry, że przed tym spotkaniem pięć ostatnich meczów obu drużyn wygrali kielczanie. Poprzednia wizyta legionowian u Industrii, 4 kwietnia, zakończyła się porażką 28:38. Tym razem goście zdobyli o sześć bramek mniej i ponownie wrócili bez zwycięstwa.

Ligowe liczby pokazują, z kim przyszło się mierzyć: Industria ma w sezonie bilans bramkowy 241:160, Zepter 128:152. Sobotni rezultat umacnia obraz kielczan jako lidera, a legionowianom przypomina, ile dzieli ich jeszcze od zespołu z czoła tabeli. Dla drużyny z naszego miasta najważniejszy wniosek płynie z drugiej odsłony: jeśli chce rywalizować z takim przeciwnikiem przez pełne spotkanie, musi dłużej utrzymywać skuteczność, którą pokazała przed odpoczynkiem.

Industria KielceStatystykaZepter KPR Legionowo
34Bramki22
20I połowa15
14II połowa7
1Pozycja6
18Punkty7
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły