Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Cztery pijane interwencje w jeden dzień - jedna zakończyła się w drzewie

Cztery pijane interwencje w jeden dzień - jedna zakończyła się w drzewie

Volkswagen prowadzony przez 42-latka uderzył w przydrożne drzewo w Wólce Radzymińskiej, a policjanci tego samego dnia wyłączyli z ruchu jeszcze trzech kolejnych pijanych kierujących. Na drogach powiatu legionowskiego zatrzymano motocyklistę, użytkownika hulajnogi elektrycznej i rowerzystę, wszyscy byli po alkoholu.

Jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Legionowie, pierwsza interwencja miała miejsce w Legionowie. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Jabłonnie zwrócili uwagę na styl jazdy motocykla Yamaha. Po zatrzymaniu do kontroli okazało się, że za kierownicą siedział 34-latek, od którego wyczuwalna była silna woń alkoholu. Pierwszy wynik badania alkomatem pokazał blisko 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Kolejny przypadek policjanci odnotowali w Jabłonnie na ulicy Królewskiej. Tam 42-latek jechał hulajnogą elektryczną po drodze publicznej w stanie nietrzeźwości. Stracił panowanie nad jednośladem i upadł na nawierzchnię. Mężczyzna doznał urazu ramienia i nogi. Badanie wykazało blisko 1,3 promila alkoholu. Za jazdę hulajnogą po alkoholu i stworzenie realnego zagrożenia w ruchu drogowym dostał mandat karny.

W Serocku na ulicy Dębe mundurowi zatrzymali kolejnego uczestnika ruchu. Tym razem był to 37-latek jadący rowerem. Badanie wykazało ponad 1,8 promila alkoholu. Policjanci zakończyli jego jazdę na miejscu i również ukarali go mandatem karnym.

Najgroźniej wyglądało zdarzenie w Wólce Radzymińskiej. 42-latek kierujący Volkswagenem miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Stracił panowanie nad samochodem, zjechał z jezdni i uderzył w drzewo z dużą siłą. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Jego sprawą zajmie się sąd.

Policjanci przypominają, że kierowanie jakimkolwiek pojazdem po alkoholu - samochodem, rowerem czy hulajnogą - to nie drobna lekkomyślność, tylko zachowanie, które może skończyć się tragedią. W przypadku kierowcy samochodu w grę wchodzi odpowiedzialność przewidziana w kodeksie karnym, a szybka reakcja funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Legionowie pokazała, że na takich kierujących nie ma miejsca na drodze. To był dzień, w którym jedna seria złych decyzji mogła zakończyć się znacznie gorzej.

na podstawie: KPP w Legionowie.