Prawie 4 tony śmieci zniknęły z ulic i lasów Legionowa

Prawie 4 tony śmieci zniknęły z ulic i lasów Legionowa

FOT. Urząd Miasta w Legionowie

Najpierw do pracy wyszły dzieci, dzień później dołączyli dorośli. W Legionowie wiosenna odsłona akcji SprzątaMY zamieniła zwykły weekend w wspólne porządkowanie miasta, od leśnych ścieżek po okolice osiedli i głównych ulic. W dziesięciu punktach zebrało się tyle odpadów, że końcowy wynik zatrzymał się niemal na czterech tonach. To liczba, która mówi więcej niż niejeden apel o porządek.

  • Najpierw szkoły i przedszkola wyszły do porządków
  • W sobotę teren przejęli dorośli i całe rodziny
  • Opony w lesie i gruz w zieleni pokazały skalę problemu

Najpierw szkoły i przedszkola wyszły do porządków

Tegoroczną edycję rozpoczęto od najmłodszych. Już w piątek w teren ruszyły dzieci i młodzież, porządkując okolice swoich szkół oraz przedszkoli. To właśnie tam zaczyna się codzienna lekcja odpowiedzialności za wspólną przestrzeń, bez wielkich haseł, za to z workiem w dłoni i konkretnym efektem.

W akcji uczestniczyły:

– Szkoła Podstawowa nr 1
– Szkoła Podstawowa nr 8
– Zespół Szkolno–Przedszkolny nr 2
– Szkoła Podstawowa nr 7, świetlica
– Przedszkole Miejskie nr 1
– Przedszkole Miejskie nr 3
– Przedszkole Miejskie nr 9
– Przedszkole Miejskie nr 11
– Przedszkole Miejskie nr 12

Takie działania mają wartość większą niż samo posprzątanie terenu wokół placówki. Dla dzieci to praktyczna lekcja, że zieleń, chodnik i skraj ulicy nie są niczyje, lecz wspólne.

W sobotę teren przejęli dorośli i całe rodziny

Następnego dnia akcja rozlała się na dziesięć lokalizacji. Na wspólne sprzątanie przyszli mieszkańcy z rodzinami, a obok nich pojawili się przedstawiciele organizacji i klubów. W terenie pracowali między innymi członkowie Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów, zawodnicy KS Legionovia oraz Zepter KPR Legionowo.

Do porządków dołączyli też prezydent Legionowa Bogdan Kiełbasiński i jego zastępca Mirosław Grabowski. Ich obecność miała wymiar prosty i czytelny – samorządowa oprawa nie zastąpiła pracy, lecz stanęła obok niej, wśród ludzi z workami i rękawicami.

Właśnie ten obraz najmocniej wybrzmiewa przy takich akcjach. Nie deklaracje, tylko wspólny ruch. Nie odległe zapowiedzi, lecz kilkadziesiąt osób schylających się po kolejne odpady w tych samych miejscach, przez które codziennie przechodzą setki mieszkańców.

Opony w lesie i gruz w zieleni pokazały skalę problemu

Zebrane odpady dobrze pokazują, z czym Legionowo mierzy się na co dzień. W sumie udało się zebrać prawie 4 tony śmieci, a wśród nich rzeczy wyjątkowo kłopotliwe do uprzątnięcia:

– 1200 kg szkła
– 1000 kg odpadów zmieszanych
– 600 kg plastiku
– 180 kg papieru
– 200 kg odpadów wielkogabarytowych
– 200 kg gruzu
– 220 kg opon
– 120 kg złomu
– 100 kg tekstyliów
– ponad 100 kg śmieci zebranych przez przedszkolaki i uczniów

To właśnie takie znaleziska najbardziej tłumaczą sens całej akcji. Opony porzucone w lesie, gruz wrzucony w zieleń przy osiedlach, drobne śmieci rozsiane przy ulicach – wszystko to składa się na obraz miejsc, które trzeba regularnie doglądać, jeśli mają pozostać zadbane.

Akcję wsparli także partnerzy. Piekarnia – Cukiernia Grzybki przygotowała drożdżówki, PWK Legionowo przekazało wodę, a Kompania Domowa podarowała upominki dla wolontariuszy. Dzięki takim gestom porządkowanie miasta miało nie tylko wymiar pracy, ale też zwykłej, ludzkiej życzliwości, która przy dłuższym sprzątaniu liczy się niemal tak samo jak sprzęt.

na podstawie: UM Legionowo.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Legionowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.