Co zrobić, gdy drugi rodzic nie płaci alimentów?

Brak płatności alimentów to jedna z najtrudniejszych sytuacji, z jakimi mierzą się samotnie wychowujący rodzice. Wyrok sądu gwarantuje dziecku określone środki, ale rzeczywistość bywa dużo bardziej bolesna: przelewy przestają przychodzić, alimenty stają się nieregularne albo całkowicie znikają. Rodzic zostaje z rachunkami, szkołą, przedszkolem, zajęciami dodatkowymi i codziennymi kosztami sam.
Wielu rodziców czuje wtedy bezradność, złość, a nawet wstyd. Niektórzy boją się działać, inni nie wiedzą, jakie mają prawa. Tymczasem polskie prawo daje bardzo konkretne narzędzia, które pozwalają odzyskać zaległe pieniądze i zmusić drugiego rodzica do regulowania alimentów.
Od czego zacząć? Wezwanie do zapłaty i udokumentowanie zaległości
Choć wielu rodziców ma ochotę od razu kierować sprawę do komornika, dobrym pierwszym krokiem jest udokumentowane wezwanie do zapłaty. Pozwala ono:
- uporządkować sytuację,
- wskazać jasno wysokość zaległości,
- pokazać dobrą wolę wierzyciela,
- stworzyć dowód na wypadek dalszych działań.
Wezwanie najlepiej wysłać listem poleconym lub e-mailem (jeśli rodzice komunikują się w ten sposób). W piśmie warto zawrzeć termin uregulowania długu, np. 7 lub 14 dni. Jeśli druga strona zareaguje — problem może być rozwiązany. Jeśli nie — masz solidną podstawę do kolejnych kroków.
Egzekucja komornicza
Gdy alimenty nie wpływają mimo upomnień, należy złożyć wniosek o egzekucję komorniczą. Wbrew obawom wielu osób, nie jest to skomplikowane ani drogie — wnioski alimentacyjne są zwolnione z opłat.
Komornik może zająć:
- wynagrodzenie za pracę,
- rachunki bankowe,
- nadpłaty podatkowe,
- świadczenia emerytalne lub rentowe (w określonych granicach),
- wynagrodzenia z umów cywilnoprawnych,
- a w ostateczności także majątek ruchomy i nieruchomy.
Jeśli dłużnik zmienia często miejsca pracy, komornik może prowadzić poszukiwanie majątku oraz żądać informacji od ZUS, US, banków czy pracodawców. W wielu przypadkach już samo wszczęcie egzekucji powoduje „cudowny powrót” do regularnych płatności.
To jeden z najbardziej frustrujących scenariuszy. Wielu dłużników alimentacyjnych liczy na to, że skoro nie posiadają oficjalnie wykazanego wynagrodzenia albo pracują wyłącznie „na czarno”, to komornik nie będzie w stanie nic zrobić. Takie osoby często celowo unikają umów o pracę, nie zakładają rachunków bankowych albo przepisują majątek na członków rodziny. Tymczasem polskie prawo przewiduje cały zestaw narzędzi, które pozwalają skutecznie reagować również w takich sytuacjach. Ukrywanie dochodów nie chroni przed odpowiedzialnością — przeciwnie, może ją znacząco zaostrzyć.
Co w sytuacji, gdy dłużnik pracuje “na czarno” lub ukrywa dochody?
Zawiadomienie o przestępstwie
Uporczywe uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego jest przestępstwem. Wbrew mitom nie trzeba lat niewpłacania ani gigantycznych zaległości. Wystarczą:
- co najmniej 3 miesiące zaległości, lub
- celowe unikanie płacenia, nawet przy mniejszych zaległościach.
Po złożeniu zawiadomienia policja lub prokuratura wszczynają postępowanie. Kara za przestępstwo z art. 209 k.k. może obejmować:
- grzywnę,
- karę ograniczenia wolności (np. prace społeczne),
- karę pozbawienia wolności.
W praktyce samo wszczęcie postępowania często przynosi natychmiastowy efekt. Wielu dłużników, którzy przez miesiące „nie mogli”, nagle zaczyna przelewać pieniądze regularnie, aby uniknąć wpisu w KRK czy ryzyka odbywania kary. To narzędzie działa szybko i skutecznie — zwłaszcza gdy dłużnik pracuje nieoficjalnie.
Wpis do rejestru BIG — presja finansowa
Jeżeli egzekucja jest utrudniona, wierzyciel może wnioskować o wpisanie dłużnika do Biura Informacji Gospodarczej (np. BIG InfoMonitor). Wpis ten ma poważne konsekwencje:
- banki mogą odmówić kredytu,
- sklepy mogą odmówić sprzedaży na raty,
- operatorzy telekomunikacyjni mogą odmówić zawarcia umowy,
- leasing lub zakup sprzętu staje się niemożliwy.
Dłużnik, który „ukrywa się”, zwykle korzysta z życia — kredytu, zakupów ratalnych, nowego telefonu, leasingu auta. Wpis w BIG skutecznie ogranicza te możliwości i często powoduje, że dłużnik zaczyna regulować swoje zaległości, aby odzyskać zdolność kredytową.
Ograniczenie władzy rodzicielskiej jako środek ostateczny
Rodzic, który nie tylko nie łoży na dziecko, ale także uporczywie unika obowiązków, może zostać uznany za osobę niewywiązującą się z podstawowych zadań wychowawczych. W takich przypadkach sąd rodzinny ma prawo:
- ograniczyć władzę rodzicielską,
- zobowiązać do określonych działań,
- objąć rodzinę nadzorem kuratora,
- w drastycznych przypadkach nawet rozważyć pozbawienie władzy.
Nie dzieje się to od razu — ale jeśli niepłacenie alimentów idzie w parze z brakiem zainteresowania dzieckiem, sąd może interweniować. Ograniczenie władzy rodzicielskiej nierzadko działa jak sygnał alarmowy dla dłużnika.
Gdy egzekucja jest bezskuteczna – Fundusz Alimentacyjny
Zdarza się, że mimo wszystkich podjętych działań komornik nie jest w stanie wyegzekwować żadnych środków. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy dłużnik oficjalnie nie pracuje, nie posiada konta bankowego, nie ma żadnego majątku albo całkowicie unika kontaktu z organami państwa. W takich przypadkach rodzic wychowujący dziecko nie pozostaje jednak bez wsparcia.
Jeśli egzekucja okaże się bezskuteczna, można złożyć wniosek o wypłatę świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego. Konieczne jest jedynie spełnienie kryterium dochodowego oraz uzyskanie zaświadczenia od komornika potwierdzającego brak możliwości wyegzekwowania należności. Po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku Fundusz Alimentacyjny przejmuje na siebie obowiązek comiesięcznego wypłacania pieniędzy na dziecko, a państwo później samodzielnie dochodzi roszczeń od dłużnika.
To ogromna ulga dla rodzica — nie musi już co miesiąc analizować postępów egzekucji ani ścigać dłużnika na własną rękę. Co więcej, państwo często działa skuteczniej niż pojedynczy wierzyciel. Dłużnicy trafiają do specjalnych rejestrów, urzędy skarbowe monitorują ich dochody, a organy państwowe mają dodatkowe narzędzia, które w wielu przypadkach prowadzą do skutecznego wyegzekwowania należności.
Podsumowanie
Niepłacenie alimentów to poważne naruszenie obowiązków rodzicielskich i ogromne obciążenie dla dziecka. Gdy druga strona przestaje płacić, masz prawo działać zdecydowanie: od pisemnego wezwania, przez komornika, po narzędzia karne i administracyjne. W ostateczności Fundusz Alimentacyjny może przejąć wypłatę świadczeń, jeśli dłużnik ukrywa dochody lub pracuje nieoficjalnie.
Jeśli mieszkasz w województwie mazowieckim i potrzebujesz wsparcia w sprawie alimentów — warto skorzystać z pomocy specjalisty działającego lokalnie. Prawnik, który zna realia miejscowych sądów i komorników, często poprowadzi sprawę szybciej, skuteczniej i z mniejszym stresem. Rozważ kontakt z radcą prawnym w Legionowie lub innym prawnikiem z okolicy. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę „radca prawny Legionowo”, aby znaleźć osobę, która pomoże Ci przejść przez całą procedurę i zadba o interes Twojego dziecka.
Autor: Artykuł sponsorowany



