Dźwiękowy reset w Legionowie - 20 gongów poruszyło ratusz

Dźwiękowy reset w Legionowie - 20 gongów poruszyło ratusz

W 13 maja w ratuszowej sali w Legionowie nie chodziło o zwykły koncert, tylko o zanurzenie się w dźwięku od pierwszej do ostatniej minuty. Kasia Mikutowicz, wspierana przez Huberta Kozerę i ekipę praktyków, pokazała, jak brzmi spotkanie z instrumentami, które potrafią wypełnić całą przestrzeń 🎶

  • W tej sali dźwięk nie stał na scenie, tylko otaczał ludzi z każdej strony
  • Kasia Mikutowicz przywiozła do Legionowa doświadczenie z Indii i Nepalu
  • Legionowo dostało chwilę wyłączenia i mocny powrót do siebie

W tej sali dźwięk nie stał na scenie, tylko otaczał ludzi z każdej strony

Najmocniej zostało właśnie to poczucie zaniku dystansu. Nie było klasycznego podziału na scenę i widownię, bo brzmienie rozlewało się po sali i brało słuchaczy w obieg. 20 gongów zrobiło swoje, a do tego doszła cała masa azjatyckich instrumentów, które wibrowały w powietrzu niemal fizycznie 🌀

To nie był wieczór dla tych, którzy szukają hałasu. Raczej dla osób, które chcą na chwilę odciąć codzienny szum i poczuć, jak dźwięk porządkuje myśli i ciało. W opisie tego spotkania wybrzmiewa jedno proste skojarzenie - regeneracja układu nerwowego bez zbędnych ozdobników.

Kasia Mikutowicz przywiozła do Legionowa doświadczenie z Indii i Nepalu

Za tym spotkaniem stało konkretne muzyczne zaplecze. Kasia Mikutowicz przyjechała z doświadczeniem wyniesionym z Indii i Nepalu, a to słychać było w każdym uderzeniu gongu i każdym kolejnym dźwiękowym przejściu. Wspólnie z Hubertem Kozerą i zespołem praktyków zbudowała przestrzeń, w której liczyło się przede wszystkim słuchanie.

Taki format działa inaczej niż standardowy występ. Tu nie ogląda się sceny z dystansu - tu się w niej po prostu jest. I właśnie dlatego wielu uczestników mogło wyjść z sali z poczuciem, że dostało coś więcej niż artystyczny pokaz.

Legionowo dostało chwilę wyłączenia i mocny powrót do siebie

Ten wieczór w Legionowie miał w sobie coś z miejskiego oddechu. Krótkiego, ale intensywnego. Kto przyszedł po spokój, dostał spokój. Kto szukał ciekawości, dostał dźwiękową podróż. A kto chciał po prostu na chwilę się wyłączyć, mógł to zrobić bez wielkiej ceremonii.

na podstawie: Miejski Ośrodek Kultury w Legionowie.